Jak nie marnować czasu w drodze

15
Oct
0

Dostajesz lepszą pracę, cieszysz się niezmiernie z podwyżki i nowych możliwości. Okazuje się, że dojazd do pracy zajmuje 2 godziny dziennie podczas gdy do tej pory było to 15 minut w jedną stronę. Część osób powiedziałaby “takie życie” i pogodziła się z losem. My oczywiście do tej grupy nie należymy. Chcemy wiedzieć ile nas to kosztuje i jak zminimalizować ilość zmarnowanego czasu.

Jaka jest cena długiego podróżowania?

Mnie podobna myśl naszła po przeprowadzce. Mieszkam dalej, ale taniej. Czas zamieniłem na pieniądze, czy było warto? Jeśli hipotetycznie spędzam w transporcie 20h w miesiącu więcej niż do tej pory, a różnica w koszcie życia wynosi na przykład 500 złotych, to widać wyraźnie, że “zarabiam” 25 zł za 1 godzinę siedzenia w autobusie. Czy jest to stawka, którą przyjąłbym od potencjalnego pracodawcy? Na to pytanie każdy odpowiedzieć musi sobie sam.
Pomóc może inne pytanie. Czy zapłaciłbym 25zł za to aby móc spędzić godzinę więcej w tygodniu z rodziną, przyjaciółmi lub nad swoim ulubionym hobby?
Można też przyjąć inny “algorytm”. Podzielić naszą wypłatę przez liczbę godzin od zamknięcia za sobą drzwi rano, po ich otwarcie po południu. Czy stawka godzinowa się zwiększyła?
Szczerze mówiąc zdziwiłbym się, gdyby któryś z czytelników odpowiedział mi: “oświeciłeś mnie, zmieniam pracę”. Mam nadzieję jednak, że podejmując wybór w przyszłości, uznacie za jedno z kryteriów o priorytecie większym, niż do tej pory.

Co robić w podróży?

Najlepiej pracować. To dlatego najbogatsi i najlepiej opłacani jeżdżą limuzynami. Nie chodzi tu wyłącznie o prestiż. Prowadząc samochód samemu, nie można skupić się na wielu rzeczach, które wysoka rangą osoba powinna wykonać. Telefony, przeglądanie maili i prasy, po co na to tracić czas w biurze? Może to zabrzmieć przewrotnie, ale wielu szefów po prostu nie stać aby prowadzić samochód samemu.
Dla szczęśliwców żyjących w krajach zachodnich podobne warunki stwarza się w kolei podmiejskiej. Wygodne fotele ze stolikami, na których można położyć laptopa, gniazdka elektryczne i sieć WiFi (osobiście przetestowałem w Danii).
Oczywiście nie wszyscy jesteśmy w tak komfortowej sytuacji. Mamy do dyspozycji transport publiczny albo własny. Pierwsza opcja daje nam większą elastyczność. Możemy czytać książkę, e-booka, bądź słuchać odtwarzacza mp3. W samochodzie pozostaje nam słuchanie mp3, radia, rozmowy telefoniczne.
Mam świadomość, że rzeczy te są oczywiste, ale nie każdy myśli o nich akurat wtedy gdy zbiera się rano do pracy/szkoły. Nie lubię sytuacji, gdy łapię się, że zapomniałem nagrać nowego audio booka na mój odtwarzacz mp3 i jedyne co mi zostaje to słuchanie muzyki wpatrując się w zaspanych ludzi.

Zamień zabijacze czasu na narzędzia samodoskonalenia

Nie każdy ma z rana ochotę na zgłębianie składni języka C++ bądź giełdowych opcji koszykowych. Dużo lepiej czyta się ekscytującą powieść z szybką akcją. Niestety ta ostatnia nie za bardzo wpłynie na naszą pełną dostatków przyszłość. Warto więc znaleźć złoty środek. Z “lekkich” rzeczy, które wniosą coś do naszego życia polecam materiały z tematyki motywacji i zarządzania czasem. Panowie Brian Tracy, Napoleon Hill, Robert Kyoshaki czy wreszcie David Allen z rana nakręcą nas lepiej niż dobra kawa. Możemy też wybrać formę, osobiście preferuję mp3 bo czytając, szczególnie rano gdy jestem zaspany, łatwo się rozpraszam. Są jednak ludzie, do których słowo czytane przemawia bardziej.

Bardzo dużo publikacji dostępnych jest w formie elektronicznej. Często napotykamy w sieci artykuły, które są zbyt duże do przeczytania od razu, czasem po prostu nie mamy ochoty się w nie zagłębiać w danej chwili. Dobrym pomysłem jest zapisywanie linków. Gdy jest ich już parę, można wszystkie wydrukować w wygodnym do czytania formacie, lub jeśli ktoś ma odpowiedni telefon, załadowanie ich jako e-booków. Niektórych może to dziwić lub śmieszyć, ale osobiście przeczytałem tysiące stron na małym ekraniku bez specjalnego zmęczenia. Bardzo pomocny w tym jest program Mobipocket (www.mobipocket.com), który większość telefonów wyposażonych w system Symbian lub obsługujących JAVĘ zamienia w pełnowartościowe czytniki e-booków.

Brak komentarzy »

Na razie brak komentarzy.

Zostaw komentarz

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu